Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Lisiewicz,
29.01.2018 07:17

Izrael i nowe adresy

Nieporozumienia polsko-izraelskie u progu budowania na nowo stosunków między nami musiały nastąpić. To wynika z tego, jakie elity rządziły dotąd Polską i z kim mieli kontakt przedstawiciele Izraela. Takie kontakty siłą rzeczy budują nici porozumienia, przyjaźnie, interesy. Zanim do dyplomatów izraelskich – jak i innych państw – dotrze, że ani na Czerskiej w Warszawie, ani w redakcji „Polityki” nic już załatwić nie można i nie będzie można, minie trochę czasu. Ale Polska rządzona przez ludzi o postkolonialnej mentalności się skończyła.

To przemiana głęboka, cywilizacyjna, pokoleniowa. Minął czas, kiedy robiło się tu interesy z elitami kosztem obywateli. Pora, by izraelscy dyplomaci poznali Polskę nową, nawiązującą do tysiąca lat historii, a nie komunistycznego epizodu. Nie ma gorszego błędu niż patrzeć na nią przez okulary Adama Michnika, który zniekształcał jej obraz w interesie swojego lobby. W naszej kulturze nie było nigdy antysemityzmu w stylu moskiewsko-pruskim. Polska kultura od wieków przenikała się z żydowską. My cenimy dziedzictwo Artura Rubinsteina, Mieczysława Grydzewskiego, Mariana Hemara. Jesteśmy dumnymi Polakami i wyciągamy rękę do dumnego Izraela. Wchodzicie?

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane