Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof Wołodźko
09.03.2026 09:00

Gorzkie żale społeczników z Jazdowa

Urokliwe i zaciszne fińskie domki na warszawskim Jazdowie to nieformalna stolica organizacji III sektora. Odbywają się tam wydarzenia społeczno-kulturalne, kwitnie życie towarzyskie, miło tańcuje „społeczna Warszawka”. Właśnie tam zawrzało, bo ratusz postanowił podwyższyć czynsze w tamtejszych lokalach organizacji pozarządowych aż o 236 proc.

Słychać płacz i zgrzytanie zębów, niesie się wołanie: „Bążur, Rafau, jak mogłeś?!”. Pozwolę sobie na odrobinę złośliwości: duża część tego towarzystwa to bywalcy Campusu Polska, społecznicy, sympatycy neoliberalnej partii, która właśnie rozwala publiczną ochronę zdrowia. Teraz dowiedzieli się, jak wygląda neoliberalizm w praktyce. Trudno płakać nad ich losem – w Polsce przybywa bezrobocia, w małych miejscowościach upadają największe fi rmy – żywiciele miast i mikroregionów. A swoją drogą, sprytny ten Trzaskowski: poczekał z podwyżkami na Jazdowie aż pół roku po przegranych prezydenckich wyborach.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej