Czy to jest szokujące, że mający wszystko, pławiący się w luksusach bogactwa i władzy, chcą przekraczać swoje granice i mieć rozkosz z zadawania bólu innym ludziom? Chyba nie. To dzieje się od zarania ludzkości. Jeszcze w latach 60. wypłynęły szokujące zeznania kobiety, która od dziecka była szkolona do zaspokajania ludzi z najwyższych kręgów polityki, będącej świadkiem satanistycznych orgii połączonych z morderstwami. Wówczas najbardziej liberalni europejscy politycy domagali się legalizacji pedofilii jako kolejnej orientacji seksualnej. Nie jest niespodzianką, że ów proceder trwa, zmieniają się tylko aktorzy. Pocieszające jest, że jeśli istnieje tak namacalne, osobowe i przerażające zło, które opanowuje człowieka, to musi istnieć jego przeciwieństwo – nieskończone i bezwarunkowe, kochające dobro.