Wszystko przez fakt, że rząd nie dołączył autogazu do systemu wprowadzającego opłaty maksymalne na paliwa. I tak oto w ciągu miesiąca cena gazu wzrosła o kilkadziesiąt groszy na litrze, a w tym tygodniu na niektórych stacjach zbliżyła się do rekordowych 4 zł/litr. Obniżek, zwłaszcza radykalnych, nie należy się spodziewać, gdyż rząd na razie nie ma w planach objęcia gazu LPG wspomnianym wyżej mechanizmem. Do tego, że ekipa Tuska jest głucha na apele i prośby Polaków, zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Podobnie jak do faktu, że drenowanie portfeli obywateli na wszystkie możliwe sposoby stało się ministerialną konkurencją. Szacuje się, że po polskich drogach jeździ nawet 3–3,5 mln aut na gaz. Tych kierowców obniżka nie obowiązuje. Jak widać, słynne hasło „taniej to już było”, wypowiedziane kilka lat temu przez byłą prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz, ciągle nie traci na znaczeniu.
Gaz idzie na rekord
Zapewne są wśród Państwa osoby, które posiadają samochód z instalacją LPG. Sam przez wiele lat miałem auto na gaz i nie ukrywam, że udało mi się przez ten czas sporo zaoszczędzić. Teraz jednak tankowanie gazem drożeje w iście sprinterskim tempie.