Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Wojciech Mucha,
26.01.2017 17:42

Winny ten, kto odnosi korzyści

Nasilają się incydenty, których tłem są zaszłości polsko-ukraińskiej historii. To już nie tylko profanacje i prowokacje.

Nasilają się incydenty, których tłem są zaszłości polsko-ukraińskiej historii. To już nie tylko profanacje i prowokacje. Także ataki fizyczne. We wtorek w Rzeszowie doszło do ataku na ukraińskich studentów. Według policji wracający do akademika zostali zaczepieni przez grupę pięciu młodych mężczyzn. Od Ukraińców domagano się odpowiedzi na pytanie o „przynależność Lwowa”. Napastnicy określili ich jako banderowców i pobili. W tym samym czasie sprofanowano cmentarz ofiar totalitaryzmu w Bykowni pod Kijowem. Co zaskakujące – zarówno ukraińską, jak i polską część. Na pomniku upamiętniającym polskie ofiary nieznani sprawcy namalowali napis „SS Galizien”, a na ukraińskiej „OUN-UPA ku...a”. I choć trudno sobie wyobrazić, by taką logikę działania mogli przyjąć ukraińscy nacjonaliści, to przekaz „idzie w świat”, a nastroje się radykalizują. Za chwilę ofiarą „nieznanych sprawców” może paść polski turysta we Lwowie. A co może wydarzyć się w odwecie? Cóż – Ukraińców są w Polsce setki tysięcy. Spirala nakręca się coraz mocniej. Co dalej? Zaplątany granat z Donbasu? I tylko „trzecia strona” zdaje się zacierać ręce.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE