Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek Liziniewicz,
07.10.2016 07:12

Sędzia na medal

Pamiętają Państwo jeszcze pseudoaferę z medalem dla Bartłomieja Misiewicza? Ileż to było oburzenia w mainstreamowych mediach. Teraz pojawiła się okazja, żeby nawiązać do tych standardów.

Pamiętają Państwo jeszcze pseudoaferę z medalem dla Bartłomieja Misiewicza? Ileż to było oburzenia w mainstreamowych mediach. Teraz pojawiła się okazja, żeby nawiązać do tych standardów. Oto bowiem wczoraj Andrzej Rzepliński odebrał od marszałka Senatu Bogdana Borusewicza medal.

Mam jednak problem, by tę decyzję krytykować. Można się wściekać i tupać, ale przecież to wyróżnienie od polityków PO należy się prezesowi TK jak psu buda. Nie ma instytucji w Polsce, która walczyłaby z PiS-em tak dzielnie i ofiarnie jak Trybunał. Poza tym TK ma wielkie zasługi dla kampanii wyborczej Platformy, gdy wykazał się pomrocznością jasną i na pięć miesięcy zapomniał, że koalicja PO-PSL przyjęła łamiącą konstytucję ustawę o TK i wybrała sędziów, nie respektując prawa. Dorobek Rzeplińskiego dodatkowo ugruntowuje nowatorskie podejście do sprawiedliwości, według którego sędziowie mogą nie widzieć przepisów i ustaw, o ile może ten fakt zaszkodzić PiS-owi. Za taką krucjatę tylko medal? Kpiny. Myślę, że PO się zreflektuje i da mu okazyjnie kupić przynajmniej jedną kamienicę.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane