Petru u Wojewódzkiego
Ryszard Petru to niezależny przedsiębiorca, wybitny fachowiec, co wybił się w gospodarce. Prawda to? Petru pasuje do tej roli, jak Jaruzelski do katolickiego pogrzebu. Młody chłopaczek w 1997 r.
Kariera Petru to nie jest nie tylko życiorys młodego przedsiębiorcy, który dzięki innowacyjności wybił się w III RP, ale też nie pracownika korporacji, który poszerzał swoje kompetencje i awansował.
To jest kariera politruka. Działacza partyjnego. Przedstawiciela uprzywilejowanej kasty, która blokuje ścieżki rozwoju reszcie. To przeciwko takim jak on buntują się młodzi Polacy, którzy z powodu braku znajomości muszą emigrować. I to dlatego też Petru jest we wszystkich mediach, zapewne wkrótce przyjdzie czas także na Kubę Wojewódzkiego.
Czy są w III RP tak genialni PR-owcy, by zrobić z Petru ikonę buntu przeciwko „starym” politykom? To już chyba większe szanse miał Wojewódzki usiłując wylansować Komorowskiego na wyluzowanego idola wielbicieli marihuany.
Więcej w rubryce „Zyziu na koniu Hyziu” w „Gazecie Polskiej”