Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek Liziniewicz,
28.01.2015 08:08

Wstyd za państwo

Wielokrotnie wstydziłem się za polskie państwo. Tak było, gdy nasze władze udawały, że pada deszcz, kiedy generał Anodina pluła Polakom w twarz.

Wielokrotnie wstydziłem się za polskie państwo. Tak było, gdy nasze władze udawały, że pada deszcz, kiedy generał Anodina pluła Polakom w twarz. To uczucie towarzyszyło mi, gdy obserwowałem protest opiekunów niepełnosprawnych w Sejmie, obrażanych i wyśmiewanych przez posłów koalicji rządzącej. Podobnie za każdym razem czuję się zażenowany, gdy okazuje się, że państwa polskiego nie stać na to, aby wspomóc słabych, starych czy schorowanych. Gdy słyszę o przymierających głodem legendach Solidarności. Wczoraj, zapominając o rodzinie rtm. Witolda Pileckiego, jednak władza pokazała, że w biciu rekordów żenady nie ma sobie równych. – Trudno, żebyśmy wysłali setki tysięcy zaproszeń. Trudno również, żebyśmy wybierali sobie, do kogo wysłać, a do kogo nie wysłać – tłumaczył się wczoraj Piotr Cywiński, dyrektor Muzeum Auschwitz. Zofia Pilecka-Optułowicz, córka rtm. Pileckiego, stwierdziła wczoraj, że od kilku lat nie dostaje zaproszeń, więc się przyzwyczaiła. Ja się chyba nie przyzwyczaję. Nadal mi wstyd za to dziadowskie państwo.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej