Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Andrzej Kowalski,
28.07.2014 16:05

Wojna nerwów

Wojna na Ukrainie w dużej mierze opiera się na wojnie nerwów. Przykładem zdarzenia wpisującego się w tę logikę było trafienie w dom mera Lwowa pociskiem przeciwczołgowym.

Wojna na Ukrainie w dużej mierze opiera się na wojnie nerwów. Przykładem zdarzenia wpisującego się w tę logikę było trafienie w dom mera Lwowa pociskiem przeciwczołgowym. Poruszamy się tu w sferze spekulacji, możliwe jednak, że Kreml wysłał do zachodniej Ukrainy sabotażowo-dywersyjną jednostkę specnazu, której celem byłoby destabilizowanie sytuacji na terenach wolnych od działań tzw. separatystów, czyli rosyjskich terrorystów. Rosja w ten sposób mogłaby dowodzić, że nawet w zachodniej Ukrainie władza Kijowa jest tak słaba, że nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa swoim urzędnikom. Ale nie sposób też wykluczyć, że w sytuacji otwartego konfliktu zbrojnego Putin, oparłszy się na wojskowych służbach specjalnych, z którymi od lat był w konflikcie, znalazł się w uścisku ludzi zaczynających tworzyć własne scenariusze wojenne.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane