Bauman w Gdańsku
Zupełnie mediom mętnego nurtu umknęła wizyta ich idola Zygmunta Baumana w Gdańsku na tamtejszym uniwersytecie. Zero zapowiedzi, zarówno przed spotkaniem, jak i po jego zakończeniu.
Tyle zabiegów, pieniędzy, zachodu wokół jednego krótkiego spotkania, podczas którego ulubieniec postkomuny wypowiadał się wymijająco o Żołnierzach Wyklętych, a protestujących przeciw jego publicznym wystąpieniom nazywa „faszyzującą młodzieżą". Paranoja. Miejmy nadzieję, że kiedyś to wszystko się skończy i rzeczywiści bandyci nazywani będą nimi po imieniu. A już na pewno nikt z nimi nie będzie organizował spotkań na uniwersytetach.