Zwykle umyka im to, że wiele rodzin, w tym moja, zdecydowało się uczyć w domu i szkołę ogląda z daleka. Umyka im także to, że polityka III RP kończy się właśnie tym, że zamykane są kolejne szkoły, a kryzys demograficzny sprawia, że i tych ocalałych uczniów jest coraz mniej. Najlepsi nauczyciele uciekają z zawodu. Tylko minister edukacji jak zwykle zadowolona, w poczuciu misji i wagi urzędu, snuje kolejne plany. Ale rzeczywistość już dawno rozstała się z urzędem, poszła w swoją stronę. Teraz czas na panią minister. Najlepszym dowodem na to, że jednak nie odkleiła się od rzeczywistości, byłaby rezygnacja przez nią z polityki. Jest wiele miejsc, w które mogłaby sobie pojechać po zakończeniu tego roku. Dziennikarze chętnie to obsłużą.
Koniec szkoły
Nie wiem, czy dziennikarze lubią obsługiwać koniec roku. Wiem tylko, że idą co roku po linii najmniejszego oporu. Jakaś szkoła, kwiaty dla nauczycieli i entuzjastyczna informacja o początku wakacji.
Zwykle umyka im to, że wiele rodzin, w tym moja, zdecydowało się uczyć w domu i szkołę ogląda z daleka. Umyka im także to, że polityka III RP kończy się właśnie tym, że zamykane są kolejne szkoły, a kryzys demograficzny sprawia, że i tych ocalałych uczniów jest coraz mniej. Najlepsi nauczyciele uciekają z zawodu. Tylko minister edukacji jak zwykle zadowolona, w poczuciu misji i wagi urzędu, snuje kolejne plany. Ale rzeczywistość już dawno rozstała się z urzędem, poszła w swoją stronę. Teraz czas na panią minister. Najlepszym dowodem na to, że jednak nie odkleiła się od rzeczywistości, byłaby rezygnacja przez nią z polityki. Jest wiele miejsc, w które mogłaby sobie pojechać po zakończeniu tego roku. Dziennikarze chętnie to obsłużą.