Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Sakiewicz o sprawie Kraskowskiego: Śmierdzi mi to komuną. I to w najgorszym stopniu

Jeśli pozwoli się wsadzić jednego niewinnego dziennikarza i zamknąć mu usta to pozwolimy na zamknięcie wszystkich. Leszek Kraskowski przecież nie jest moim fanem - wielokrotnie mnie krytykował. Mi to zupełnie nie przeszkadza, nawet jeśli nie miał racji - mówił w Republice Tomasz Sakiewicz, komentując wyjście na wolność dziennikarza śledczego.

Dziennikarz śledczy Leszek Kraskowski został zatrzymany w sobotę 6 czerwca. Po 27 dniach opuścił areszt, dzięki wpłaconej na konto prokuratury kaucji przez prezesa Republiki.

Tomasz Sakiewicz zjawił się na antenie tuż po wyjściu na wolność Kraskowskiego.

- Zadzwonił do mnie ktoś od adwokata Leszka Kraskowskiego z pytaniem, czy nie moglibyśmy wpłacić kaucji. Leszek został pozbawiony środków do życia - przekazał.

Jak mówił, „sprawa Kraskowskiego była skandaliczna, była wyrzutem sumienia polskiego dziennikarstwa”.

- Zamknięto dziennikarza śledczego tylko za to, że dopadł znanego polityka. Takiego, który powinien już dziesięć razy siedzieć w więzieniu za różne rzeczy. Kraskowski dopadł go na bardzo poważnej aferze. Miał na to niezbite dowody - przywołał.

Padły słowa uznania wobec dziennikarza Gazety Wyborczej:

„nawet Wojciech Czuchnowski, na temat którego mam wyrobione zdanie od wielu lat, zachował się w tej sprawie przyzwoicie. Po tym nagle, chyba z kręgów władzy, przyszedł bardzo ostry sygnał. Nagle naciśnięci dziennikarze się wycofują. My tej sprawy nie zostawiliśmy do końca. Nawet wtedy, kiedy spadała nam oglądalność”.

- Jeśli pozwoli się wsadzić jednego niewinnego dziennikarza i zamknąć mu usta to pozwolimy na zamknięcie wszystkich. Leszek Kraskowski przecież nie jest moim fanem - wielokrotnie mnie krytykował. Mi to zupełnie nie przeszkadza, nawet jeśli nie miał racji - dodał.

- Jednak sam fakt, że wolno zamknąć dziennikarza tylko dlatego, że nacisnął na odcisk władzy, śmierdzi komuną. I to w najgorszym stopniu - ocenił Sakiewicz.

Przypomnijmy, Leszek Kraskowski to dziennikarz śledczy, który został zatrzymany na początku czerwca, a Sąd Rejonowy w Piasecznie - na wniosek prokuratury - zdecydował o jego trzymiesięcznym tymczasowym aresztowaniu. Prokuratura postawiła mu zarzuty kierowania gróźb karalnych wobec komendanta powiatowego policji w Piasecznie oraz nielegalnego posiadania broni i amunicji. Dziś, po 27 dniach aresztu, prokuratura stwierdziła, że groźby... mógł jednak napisać ktoś inny.
Źródło: Telewizja Republika

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Media