Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Prezes TV Republika wpłacił kaucję za Kraskowskiego. „Byłem zbulwersowany"

Tomasz Sakiewicz wpłacił 25 tys. zł poręczenia majątkowego, dzięki czemu dziennikarz śledczy Leszek Kraskowski opuścił areszt po 27 dniach. Prezes Telewizji Republika dziś w mocnych słowach skomentował sprawę, mówiąc o zagrożeniu dla demokracji.

Leszek Kraskowski, dziennikarz śledczy, został zatrzymany 6 czerwca, a Sąd Rejonowy w Piasecznie zdecydował o jego trzymiesięcznym tymczasowym aresztowaniu. 3 lipca prokuratura uchyliła areszt, uzależniając zwolnienie od wpłaty 25 tys. zł poręczenia majątkowego.

Kaucję wpłacił prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz. Jeszcze tego samego dnia pieniądze wpłynęły na konto prokuratury, a dziennikarz opuścił areszt po 27 dniach. Dziś Sakiewicz pojawił się w prokuraturze, by odebrać protokół z przekazania poręczenia.

„To jest niedopuszczalne"

W rozmowie z Telewizją Republika, przeprowadzonej w siedzibie prokuratury, Sakiewicz nie krył emocji.

Jak usłyszałem o tej historii, byłem zbulwersowany. Dziennikarze tak jak inni też popełniają błędy, nawet dokonują przestępstw. Ale w tej historii jedno było pewne – ona była motywowana, nakręcona jego działalnością dziennikarską. To jest coś, co jest niedopuszczalne" - mówił prezes stacji.

Jak podkreślił, sprawa ma jego zdaniem szerszy wymiar. „Jeśli dopuścimy do tego, żeby dziennikarze trafiali do więzień dlatego, że krytykują osoby ze strony władzy, to za chwilę wszyscy tam trafimy. Spowodujemy taką lukę w systemie demokratycznym, że do każdego z nas, tak jak do mnie, będzie mogła wejść policja, skuć, wyprowadzić" — stwierdził.

Sakiewicz ocenił też pracę śledczych. „Tu się nic kupy nie trzymało i prokuratura to wie. Problem polega na tym, że to zaszło za daleko, bo człowiek siedział miesiąc w areszcie. Użyto machiny propagandowej, żeby grzebać mu w życiu osobistym" — dodał.

Sprawa Leszka Kraskowskiego stała się przedmiotem ostrego sporu politycznego. Opozycja wskazuje na polityczne prześladowanie dziennikarza śledczego, który publikował materiały dotyczące m.in. afery Polnordu i posła Romana Giertycha. Wyjście z aresztu nie oznacza dla Kraskowskiego pełnej swobody. Poza poręczeniem majątkowym objęto go dozorem policji z obowiązkiem stawiennictwa dwa razy w tygodniu, zakazem kontaktowania się ze świadkami. Obowiązuje go także zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.
Źródło: Telewizja Republika

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Media