Mateusz Damięcki dorobił się w Rosji na serialu „Jak zostałem Rosjaninem”. A potem wpadł do Polski, by opowiedzieć Wirtualnej Polsce, jak bardzo boi się Kaczyńskiego. „Mam wrażenie, że cenzura w Polsce staje się mocniejsza niż w Rosji” – ogłosiła z kolei aktorka Karolina Gruszka, która mieszkała w Moskwie osiem lat. Brak zaproszenia choćby Stuhra na niedawne urodziny Putina to niedopatrzenie, ale kolejne już za rok, a aktor ten intensywnie na nie pracuje. Karierom polskich obrońców demokracji w Rosji poświęcony jest najbliższy numer miesięcznika „Nowe Państwo”.
Stuhr na urodzinach Putina
„Milczenie jest współudziałem w zbrodni” – takie powody protestu przeciwko rządom PiS u przedstawił ostatnio Maciej Stuhr. Ten sam Stuhr w rosyjskim serialu „Bezsenność” zagrał postać przypominającą Putina. „Rosjanie są zachwyceni Maćkiem i zatrudniają go, bo widzą w nim takiego Władka za młodu” – mówił o tym reżyser Marek Mos. W Rosji aktorzy zarabiają 5–10 razy więcej niż w Polsce. Za taką kwotę można przestać być obrońcą demokracji i zgarnąć ją od patronującego rosyjskiej kinematografii sprawcy ludobójstwa setek tysięcy ludzi na Kaukazie, mordercy dziesiątków dziennikarzy i obrońców praw człowieka.