Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Kultura i Historia

Świadomość zbrodni w społeczeństwie niemieckim

Instytut Pileckiego zaprasza na szóste spotkanie z cyklu „Berlin w Warszawie”. W programie pokaz filmu „Strefa interesów” w reżyserii Jonathana Glazera oraz debata z udziałem ekspertek z Polski i Niemiec. Nagrodzony dwoma Oscarami film ukazuje Zagładę z niepokojącej perspektywy – nie poprzez bezpośrednie kadry przedstawiające przemoc, lecz poprzez codzienność toczącą się tuż obok niej. Śledzimy domowe rytuały, rodzinne rozmowy i zabawy w ogrodzie rodziny komendanta obozu Auschwitz-Birkenau, Rudolfa Hössa. Wszystko to odbywa się w bezpośrednim sąsiedztwie muru obozowego, za którym dochodzi do masowej eksterminacji.

Nikt, kto nie żył w tych ponurych czasach, w jakich rozgrywa się film Jonathana Glazera, nie jest w stanie opowiedzieć, jak było. A nawet Ci, którzy je jeszcze pamiętają, widzieli to, co się działo z własnej – i w tym sensie unikalnej – perspektywy. Nie da się jej powtórzyć ani oddać w wiarygodny sposób za pomocą opowieści, także tych filmowych. Żaden film nie pokazuje bowiem, jak było naprawdę. Również „Strefa interesów”, będąca obrazem codziennego życia rodziny Hössów po bezpiecznej stronie murów Auschwitz, nie jest reprezentacją minionych wydarzeń, a jej twórca w gruncie rzeczy ucieka od przymusu ich obiektywnego ukazania. Film, jako medium wizualne, w wersji zaproponowanej przez brytyjskiego reżysera przewrotnie bowiem raczej ukrywa niż ujawnia. I jest to wspaniały gest twórczy. Glazer traktuje nas, widzki i widzów, poważnie, szanuje siłę naszej wyobraźni i każdego zachęca do obejrzenia jego własnego filmu. W „Strefie interesów” chodzi bowiem – jak sądzę – nie tyle o to, jak było, lecz o namysł nad tym, co zrobić, by podobne zbrodnie nie wróciły – tłumaczy dr hab. Ewa Fiuk, filmoznawca, adiunkt w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk.

Jak wyjaśnia dr Aleksandra Burdziej, kurator cyklu „Berlin w Warszawie” film ten zestawiony będzie z pytaniem berlińskiej wystawy w Muzeum Topografii Terroru: „Holokaust – co wiedzieli Niemcy”?

Interesuje nas nie tylko historia, lecz także mechanizm: wiedzieć i milczeć, widzieć i odwracać wzrok, słyszeć i — metaforycznie — urządzać dalej własny ogród. Chcemy rozmawiać o faktach z przeszłości, ale także o etyce świadka dzisiaj. Bo film Glazera bezlitośnie pyta o to, co wiemy, a czego nie chcemy widzieć — i jak długo możemy mówić, że coś nie jest moją albo nie naszą sprawą. Wobec wojny w Ukrainie, przemocy w Gazie i innych miejscach na świecie te pytania nie są abstrakcyjne. Są brutalnie aktualne.

Kontekst historyczny dla dyskusji nakreśli aktualna (otwarta do stycznia 2027) wystawa berlińskiego Muzeum Topographie des Terrors (Topografia Terroru) pt. „Der Holocaust – Was wussten die Deutschen?” („Holokaust – co wiedzieli Niemcy?”). Ekspozycja ta analizuje, jakie informacje o Zagładzie były dostępne w III Rzeszy, co wiedziała ludność niezaangażowana bezpośrednio w zbrodnie i w jaki sposób rozprzestrzeniały się doniesienia oraz plotki.

— Niewiele aspektów historii narodowego socjalizmu budzi dziś tak duże zainteresowanie jak pytanie o to, co „zupełnie zwyczajni Niemcy” wiedzieli podczas II wojny światowej o zbrodniach nazistowskich i jak się wobec nich zachowywali. Osoby odwiedzające naszą wystawę czasową Holokaust – co wiedzieli Niemcy? mogą dzięki licznym eksponatom i informacjom dogłębnie zmierzyć się z tymi zagadnieniami — także z pytaniem, dlaczego znacznie więcej ludzi nie stawiało oporu. Jest to kwestia kluczowa również dla lepszego zrozumienia sposobu funkcjonowania dyktatury nazistowskiej oraz dla uwrażliwienia na zagrożenia współczesności – mówi dr Andrea Riedle, dyrektor Muzeum Topographie des Terrors.

Źródło: Instytut Pileckiego

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Kultura i Historia