22 grudnia 1944 roku Niemcy w ramach tzw. akcji aprowizacyjnej zaczęli rabować wieś. Wtedy zostali zaatakowani przez sowieckich partyzantów. Dwóch niemieckich żołnierzy zginęło, m.in. podoficer SS-Unterscharführer Bruno Koch. Następnego dnia z Krościenka przyjechało sześcioma samochodami około 200 SS-manów. Niemcy wpadali do domów, żądając najpierw pieniędzy, a następnie mordując ludzi. Dzieci żywcem rzucano w ogień lub bestialsko mordowano. Według wykazu zgonów zarejestrowanych przez Urząd Stanu Cywilnego w Ochotnicy Dolnej w dniu 23 grudnia 1944 roku zamordowanych zostało 56 osób, w tym 19 dzieci, 21 kobiet. W ciągu ponad dwóch godzin zginęli prawie wszyscy członkowie rodzin Chlipałów, Rusnaków, Brzeźnych, Karczewskich. Spłonęły remiza strażacka, dom ludowy i 32 gospodarstwa.
Albrecht C. Matingen zamieszkał po wojnie w Niemczech Zachodnich. Ani on ani żaden żołnierz z jego jednostki nie został osądzony za przestępstwa popełnione na terenie Polski.