Wczorajsze posiedzenie komisji kultury to pokłosie skandalicznej wystawy w Centrum Sztuki Współczesnej. W jej trakcie wystawiano wideoinstalację Jacka Markiewicza, w której „artysta” w erotycznych pozach ociera się o figurę Chrystusa na krzyżu. Sprawa wzburzyła katolików w całym kraju i stała się przedmiotem doniesienia do prokuratury, które w październiku ubiegłego roku złożyła posłanka PiS Anna Sobecka.
Podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej komisji kultury minister Bogdan Zdrojewski bronił zorganizowanej przez Centrum Sztuki Współczesnej wystawy, powołując się na zapisy w konstytucji dotyczące wolności przekonań i swobody wyrażania poglądów. Podkreślał, że nie wyobraża sobie, aby ministerstwo cenzurowało wnioski, które dofinansowuje. Jedynymi wyjątkami są wnioski dotyczące projektów propagujących poglądy neofaszystowskie i antysemickie.
– Oczywiście, jeżeli mam do czynienia z osobą, która stara się o stanowisko rektora szkoły, dyrektora instytucji artystycznej i reprezentuje poglądy neofaszystowskie, antysemickie, a także antypolskie, muszę ją pozbawić szansy uzyskania takiej funkcji – stwierdził minister Zdrojewski. Nie opowiedział się jednak za eliminowaniem ideologii komunistycznej i poglądów antykatolickich. – Zależy, jak zdefiniujemy antykatolicyzm – stwierdził wczoraj minister kultury.
Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie".