Żandarmeria Wojskowa
Generał Polko o wydarzeniach na granicy: Wojskowi zostali wysłani na pożarcie przez rożnego rodzaju bandytów
Mamy do czynienia ze skandalem na wielu poziomach. Morale żołnierzy jest rozbite. Skoro wojskowi widzą, że wysyła się ich z bronią długą, a nie pozwala się tej broni używać w uzasadnionej sytuacji, to morale naprawdę siada. Żołnierze zdają sobie sprawę, że zostali wysłani na pożarcie przez rożnego rodzaju bandytów. Jeżeli decydujemy się na wysłanie zwartych oddziałów wojska z bronią palną, to nie po to, żeby stali na wystawie jak manekin, tylko żeby ją używać - mówi generał Roman Polko, były dowódca jednostki specjalnej GROM.
Zastępca dowódcy GROM zatrzymany
Zatrzymano zastępcę dowódcy jednostki wojskowej GROM i dwóch przedsiębiorców – podaje tvp.info. Informacje potwierdziła prokurator Ewa Bialik, rzeczniczka Prokuratury Krajowej. Zatrzymanym mają zostać postawione zarzuty korupcji przy zamówieniach dla jednostki - poinformowała dziś prokuratura.
Smoleńskie imprezy z FSB. "Gazeta Polska" dotarła do nieznanych materiałów służb specjalnych
W kwietniu 2010 r. żołnierze Żandarmerii Wojskowej dwukrotnie przylatywali do Rosji, by zbierać dowody w sprawie tragedii. W obu przypadkach ich działania ograniczyły się do zakrapianych imprez oraz sauny w hotelu użyczonym przez funkcjonariuszy FSB. Równie skandalicznych zajść, świadczących o całkowitej demoralizacji polskich służb i podporządkowaniu ich Rosji, było znacznie więcej – wynika z materiałów, do których dotarła „Gazeta Polska”.