Sejm
Informacja rządu sposobem na przykrycie niekompetencji? Opozycja wskazuje na wygodny dla Tuska sposób obrad
Trudno go nazwać informacją - ocenił dotyczący powodzi punkt obrad Sejmu poseł PiS Marcin Horała. Wskazał, że szef rządu, jak i jego ministrowie, konkretom poświęcili zaledwie chwilę ze swoich wystąpień. Słów krytyki w tej sprawie jest więcej. Część komentujących jest zdania, że sposób prowadzenia tego punktu obrad to po prostu próba przykrycia niekompetencji rządu.
Uszczelniają Sejm. Ważne zmiany w pracy parlamentu
Politycy będą odpowiedzialni za osoby zapraszane do parlamentu - pisze we wtorek "Rzeczpospolita", podkreślając, że jest to efekt zmian w tzw. zarządzeniu wstępowym, które wspólnie podpisali marszałkowie Sejmu Szymon Hołownia i Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
Prof. Domański dla Niezalezna.pl: "Rysują się poważne podziały i konflikty w obozie rządzącym"
Ponad połowa respondentów uważa, że rząd Tuska nie wywiązuje się ze złożonych obietnic – możemy dowiedzieć się z sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski. - Wydaje mi się, że w przypadku elektoratu PO to w ogóle nie będzie miało żadnego znaczenia. Nawet ta część wyborców, która jest niezadowolona z działań rządu, będzie głosowała nadal na PO, ponieważ chodzi o to, aby nie wygrał PiS. Żeby nie wiem co robiła PO, żeby nawet oznaczało to spadek realnych dochodów, to większość z tych wyborców PO, którzy negatywnie oceniają rząd i tak będą głosować na tę partię – mówi prof. Henryk Domański.