Rosja
Rosja chce wciągnąć Białoruś do inwazji, ale... żołnierze niechętni. „Jeżeli wkroczą, zostaną zniszczeni”
Szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba oświadczył w środę, że armia białoruska nie chce walki i nie jest do niej gotowa. "Kijów bardzo wyraźnie dał do zrozumienia Białorusi, że jeśli jej siły zbrojne wkroczą na Ukrainę, zostaną zniszczone równie bezwzględnie jak wojska rosyjskie" - napisał Kułeba na Telegramie. Z kolei premier Denys Szmyhal przypomniał, że 24 lutego to dzień, który zmienił nie tylko Ukrainę, ale i cały świat.