Rosja
Tusk uważa, że „PiS szuka pomocy wagnerowców ze strachu przed wyborami”. W sieci aż zawrzało!
Kilka dni temu w polskiej przestrzeni publicznej pojawiła się informacja, że 100 najemników zbrodniczej Grupy Wagnera przesunęło się w kierunku Przesmyku Suwalskiego niedaleko Grodna na Białorusi. Jednym słowem - Wagnerowcy są bliżej granicy z Polską. Choć jest to zjawisko niepokojące i niebezpieczne, ponieważ spodziewane są różnego rodzaju prowokacje - właśnie z udziałem ludzi Prigożyna, Donald Tusk jest przekonany, że za tymi ruchami stoją... rządzący w Polsce. Brzmi kuriozalnie, prawda?
Około 100 wagnerowców przybyło do Grodna - blisko granicy z Polską. Szykują prowokacje?
Do Grodna na Białorusi, w okolicę "przesmyku suwalskiego", przybyło około stu najemników rosyjskiej Grupy Wagnera, by organizować prowokacje na granicy z Polską i Litwą - pisze w piątek portal Sprotyw, utworzony przez Siły Operacji Specjalnych Ukrainy. Jak twierdzi portal, celem wagnerowców ma być "rozchwianie" sytuacji na terytorium przygranicznym Polski i Litwy.
Jak wagnerowcy będą wykorzystani przeciwko Polsce? Żaryn ostrzega: „Musimy się szykować”
Pytany o obecność rosyjskich najemników z Grupy Wagnera na terenie Białorusi, zastępca ministra koordynatora służb specjalnych potwierdza, że pojawiają się informacje wskazujące na ich obecność w pobliżu polskiej granicy. „Musimy się szykować, że będą wykorzystani przeciwko Polsce” ostrzega Stanisław Żaryn.