pozew
Sędzia Nawacki wykpił „precedensowy” pozew. „Nie pierwszy, nie ostatni. Nie ma co się przejmować”
„Tego rodzaju pozwów nazywanych „precedensowymi” przeciwko mnie, rzecznikom dyscyplinarnym, sędziom-członkom KRS-u było już naście. Wszyscy są o coś tam pozywani przez aktywistów sędziowskich" - mówi Niezalezna.pl sędzia Maciej Nawacki, członek Krajowej Rady Sądownictwa. "To nie pierwszy i zapewne nie ostatni tego typu pozew. Nie ma co się przejmować" - dodaje.
"Ci, którzy robią takie filmy, są armią Putina". Prezes PiS nie musi prostować słów o "Zielonej granicy"
Sąd Okręgowy w Sieradzu oddalił pozew w trybie wyborczym kandydatki na posła z list Lewicy przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Chodzi o słowa prezesa PiS nt. filmu Agnieszki Holland, że "ci, którzy robią takie filmy, są armią Putina". Sąd uznał, że prezes PiS nie musi prostować swoich słów, gdyż wyraził opinię o filmie, której nie można rozpatrywać w kategorii prawdy i fałszu. Wskazał też, że zdania na temat kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią są w Polsce podzielone, a wypowiedź Kaczyńskiego nie wprowadzała wyborców w błąd.
Za sądową batalię Trzaskowskiego płacą podatnicy. Sakiewicz: Dawno nie widziałem tak dziwnego pozwu
Rafał Trzaskowski uznał, że publikacja „Gazety Polskiej” naruszyła jego dobra osobiste, ale jak się później okazało, pozew w tej sprawie złożył nie on, a kierowany przez niego urząd miasta. I to właśnie urząd musiał pokryć monstrualne koszty sądowe. - Być może tajemnice dziwnego zachowania wytłumaczy to, że przy tak wielkiej sumie, jakiej zażądał Rafał Trzaskowski (czyli 500 tys. zł) trzeba wnieść duże opłaty, prawie 30 tys. zł. No i wtedy lepiej, żeby płacili za to podatnicy – tak sprawę komentuje redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz.