Marcin Kierwiński
Powodzianie płacą po 4000 złotych za prąd. Morawiecki apeluje do Tuska: Ruszcie się z tej Warszawy!
"Rozmiary tej katastrofy są wielkie i straszne dla mieszkańców, są straszne dla samorządowców, są ogromne dla przedsiębiorców. Ale Państwo Polskie powinno stanąć na wysokości zadania" - mówił w Krosnowicach były premier Mateusz Morawiecki. Zaapelował też do swojego następcy Donalda Tuska: "Ruszcie się z tej Warszawy, przyjedźcie tutaj. Niech pan, panie premierze Tusk, nie boi się, przyjedzie, spojrzy mieszkańcom w oczy".
Powódź - co zawiniło? Szokujący raport BBN mocno uderza w rząd. Kierwiński już umył od tego ręce
- Jest pan na dobrej drodze, żeby zostać pierwszym w historii ministrem, który walczył z powodzią zalewem propagandy - oznajmił w kierunku pełnomocnika rządu ds. odbudowy do powodzi Marcina Kierwińskiego poseł PiS Janusz Cieszyński. Odpowiedział w ten sposób na reakcję polityka Platformy Obywatelskiej na raport Biura Bezpieczeństwa Narodowego, z którego wynika, iż na skalę dramatu powodzian wpłynęły działania obecnego rządu. Kierwiński postanowił jednak zrzucić odpowiedzialność na poprzedników.
Miał pomagać po powodzi. "Gdzie Pan jest, Panie Kierwiński?" - pyta były premier Morawiecki
"Rząd obiecuje pomoc, ale jak zwykle na obietnicach się kończy. Niedawne powodzie na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie dotknęły tysiące rodzin oraz przedsiębiorców, którzy stracili dorobek życia. Po dwóch miesiącach dalej czekają na realne wsparcie. Gdzie Pan jest, Panie Kierwiński?!" - pyta w mediach społecznościowych były premier Mateusz Morawiecki.