Donald Tusk
Tusk chciał pokazać, kto rządzi w Platformie? To dlatego miała powstać kuriozalna sonda w internecie
Politycznie premier chciał wysłać wszystkim ważny sygnał, że choć uwaga mediów skierowana jest dziś na postaciach Rafała Trzaskowskiego i Radosława Sikorskiego, to gospodarz, lider i patron Koalicji Obywatelskiej jest tylko jeden - stwierdził politolog z UKSW prof. Sławomir Sowiński. Odniósł się w ten sposób do absurdalnej sondy Donalda Tuska, w której pytał internautów, kto powinien zostać kandydatem na kandydata na prezydenta z jego partii. Wielu komentatorów już wcześniej mocno skrytykowało szefa rządu, że zamiast zająć się powodzianami, to zachwyca się internetową zabawą.
Przeciw naszej racji stanu. Wizerunkowa katastrofa Tuska po wyborach prezydenckich w USA
Donald Tusk już dawno oswoił się z tym, że w trakcie wystąpień publicznych bezczelnie mydli oczy dziennikarzom kłamstwami. A większość z nich udaje, że to rześki deszczyk. Przytomnych ludzi nie dziwi wizerunkowa katastrofa, jaką zafundował sobie po wyborach w USA, gdy z miedzianym czołem kłamał Monice Rutke z „TySola”, że nigdy nie nazwał Donalda Trumpa rosyjskim agentem.
Tusk był pewien, że „Trump to rosyjski agent”. Jacek Kurski wprost: „To typowa robota ruskich!”
"Ten wątek, że Donald Trump jest ruskim agentem to jest typowa robota ruskich. Ruscy, jak uważają kogoś za przeciwnika, to żeby go skompromitować, najlepiej przykleić do niego, że jest ich agentem..." - mówił dziś na antenie Republiki Jacek Kurski, były europoseł, odnosząc się do wypowiedzi Donalda Tuska pod adresem 47. prezydenta USA. Polityk zaznaczył również, że "tej sprawy nie można tak zostawić".