Donald Trump
Pierwsza taka debata w historii USA. Winiarski: jej efekt będzie kluczowy dla dalszego przebiegu kampanii
Debaty prezydenckie w Stanach Zjednoczonych są bardzo ważną i nieodłączną częścią procesu demokratycznego, nie mają natomiast dużych zdolności do tego, by w znacznym stopniu poszerzyć bazę elektoratu danego kandydata. Raczej jeszcze bardziej utwierdzają w przekonaniu do danego polityka. Mają jednak zdolność do tego, by przekonać wyborców niezdecydowanych lub słabo poinformowanych. Głosy takich osób bardzo często rozstrzygają o wyniku wyborów w stanach wahających się, w których wyścig jest najbardziej wyrównany – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl Tomasz Winiarski, amerykanista. W nocy z czwartku na piątek o godz. 3 czasu polskiego w Atlancie odbędzie się 90-minutowa debata między prezydentem Joe Bidenem a Donaldem Trumpem.
Spotkaniem Dudy z Trumpem zrealizowano polską agendę – mówi nam prof. Żurawski vel Grajewski
Zdaniem prof. Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego niewątpliwie w interesie Republikanów i Trumpistów, a w istocie również samych Stanów Zjednoczonych, leży wsparcie poprzedniego obozu rządowego w Polsce. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której prezydent RP nie tłumaczy Trumpowi obecnej sytuacji politycznej w Polsce, gdzie władzę przejął obóz proniemiecki, który będzie dążył do wypchnięcia USA ze struktury bezpieczeństwa europejskiego. Jak dobrze wiemy, stosunek Trumpa do Niemiec jest mocno krytyczny – mówi ekspert.
„Robią to różni politycy poza jednym środowiskiem”. Jabłoński krytykuje Tuska i Sikorskiego
"Tusk mówi dziś, że to niebezpieczne, jeśli wygra taki, czy inny kandydat. To jest decyzja Amerykanów, kto zostanie prezydentem. Ktokolwiek zostanie, trzeba będzie mieć z nim dobre relacje. Tak dokładnie było, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość" - podkreślił Paweł Jabłoński w Telewizji Republika. Były wiceszef MSZ skrytykował Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego, którzy zamykają się w swoich wizytach na spotkania z przedstawicielami Republikanów.