Wielu urzędników z państw NATO i UE stwierdziło, że w tej chwili nie ma zagrożenia dla Mołdawii, ale sytuacja w regionie może się diametralnie zmienić w ciągu zaledwie kilku dni. Nawet jeśli Ukraińcy odnieśli kilka oszałamiających sukcesów militarnych przeciwko rosyjskiej Flocie Czarnomorskiej, to nikt nie może zagwarantować, że Rosjanie nie będą próbowali ponownie przejąć obwodu odesskiego, niezależnie od strat w ludziach - mówi w rozmowie z portalem Niezalezna.pl rumuński politolog, publicysta portalu analitycznego „Karadeniz Press” Mihai Isac. - Ludzie bardzo się boją. Wielu obywateli Mołdawii ma bardzo bliskie związki z Rosją i Ukrainą. Wielu z nich przygotowuje się do opuszczenia Mołdawii, jeśli bezpieczeństwo, sytuacja polityczna i gospodarcza ulegną pogorszeniu - dodaje rozmówca.
Przystawił mi do głowy pistolet. Powiedziałam, że przez cały ten czas będę patrzeć mu w oczy, żeby zapamiętał mój wzrok do końca życia – mówi Tatiana, 45-letnia mieszkanka Makarowa. W trakcie okupacji części położonego w obwodzie kijowskim miasta Rosjanie zamieszkali w jej domu, próbowali zabrać jej oszczędności i w końcu zagrozili śmiercią.