Według propozycji Unii Europejskiej embargo na rosyjską ropę miałoby wejść w życie w ciągu sześciu miesięcy, bez stopniowego wycofywania się z umów - informuje anonimowe źródło agencji Reutera. Ale w środę kraje członkowskie nie osiągnęły porozumienia.
Unia ma także proponować wprowadzenie w ciągu jednego miesiąca zakazu wysyłki, finansowania i ubezpieczania usług transportu rosyjskiej ropy.
- Rozmowy mają być kontynuowane w czwartek - podało anonimowe źródło.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła w środę w Parlamencie Europejskim szczegóły szóstego pakietu sankcji, które mają zostać nałożone przeciwko Rosji w odpowiedzi na jej inwazję na Ukrainę. Wśród nich znalazł się całkowity zakaz importu rosyjskiej ropy. W ciągu pół roku ma zostać całkowicie wstrzymany import ropy naftowej, a produktów rafinowanych do końca roku. Aby sankcje weszły w życie potrzebna jest jednak zgoda wszystkich 27 państw członkowskich UE.
Część państw (Węgry, Bułgaria) jest przeciwna całkowitemu embargu, kilka (Czechy, Słowacja) postuluje stworzenie "okresu przejściowego".
Zdaniem Szymona Kardasia z Ośrodka Studiów Wschodnich, długie okresy przejściowe mogą osłabić efekt uderzeniowy embarga.
"Z oświadczeń przedstawicieli władz UE wynika, że przyjęcie szóstego pakietu sankcji jest przesądzone. Ich ramowy zakres wskazuje, że obejmą newralgiczny z punktu widzenia Moskwy sektor naftowy, co może być bardzo dotkliwe dla rosyjskiej gospodarki"
– stwierdził ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich w komentarzu opublikowanym na stronach tej instytucji.
Przypomniał, że w 2021 r. wartość rosyjskiej ropy surowej sprzedanej na rynkach zagranicznych wyniosła ok. 110 mld dolarów, co stanowiło 45 proc. sumarycznej wartości eksportu naftowo-gazowego kraju. Z kolei w przypadku produktów naftowych było to ok. 70 mld dolarów – niecałe 29 proc. łącznej wartości eksportu sektora.
Kardaś Zastrzegł, że skalę dotkliwości nowych sankcji trudno jest oszacować bez znajomości szczegółów decyzji władz UE.
- Co więcej, sygnalizowana w mediach ewentualność wyłączenia wybranych państw UE spod embarga na rosyjską ropę lub ustanowienie długich okresów przejściowych mogą osłabiać skuteczność obostrzeń oraz prowadzić do wzrostu nieuczciwej konkurencji między krajami członkowskimi. (...) Dodatkowo stanowiska kręgów biznesowych z Austrii czy Niemiec rodzą wątpliwości co do tempa i skali implementacji planów znaczącego ograniczania sprowadzania surowców energetycznych z Rosji
– stwierdził Kardaś.