Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Lider CDU pojechał do Kijowa. Szynkowski vel Sęk: To gest, którego brakuje ze strony kanclerza

- Dobrze, że lider CDU Friedrich Merz pojechał do Kijowa. To gest, którego brakuje ze strony kanclerza Niemiec Olafa Scholza – ocenił wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk. Ważne, by oznaczał on radykalną zmianę w polityce CDU wobec Rosji - zaznaczył. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyjął lidera niemieckiej opozycji Friedricha Merza we wtorek wieczorem. Szef CDU jest pierwszym czołowym niemieckim politykiem, który pojechał do Kijowa po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Autor:

- Dobrze, że lider CDU pojechał do Kijowa. To gest, którego brakuje ze strony kanclerza

– napisał na Twitterze Szynkowski vel Sęk, załączając Tweet Friedricha Merza o spotkaniu.

- Teraz jednak ważne jest, aby oznaczał on realną, radykalną zmianę w polityce CDU wobec Rosji. A wizyta nie zakończyła się na "widokówce z Zełenskim", ale przyniosła wsparcie dla Ukrainy

– podkreślił wiceminister spraw zagranicznych. 

Agencja dpa podkreśla, że spotkanie Zełenskiego z Merzem jest dużym zaskoczeniem, gdyż nie było wcześniej planowane. Podczas krótkiej wizyty w Kijowie szef CDU spotkał się, zgodnie z planem, także z premierem Ukrainy i przewodniczącym parlamentu.

Merz zapewnił o pełnej solidarności z Ukrainą: "Niemcy stoją po stronie Ukrainy i jej bohaterskiego narodu".

O szczegółach swych rozmów w Kijowie nie chciał mówić. Podkreślił jednak, że był wstrząśnięty ogromem zniszczeń, jakie zobaczył w mieście Irpień, położonym w aglomeracji kijowskiej. "Trzeba zobaczyć z bliska jak straszliwa jest ta wojna" - powiedział.

W rozmowie z niemiecką stacją telewizyjną ZDF udzielił rady kanclerzowi Niemiec Olafowi Scholzowi, by osobiście pojechał na Ukrainę. "Takich rozmów nie można prowadzić przez telefon, ani też w formie wideokonferencji" - podkreślił Merz.

W poniedziałek wieczorem kanclerz Scholz stwierdził w wywiadzie telewizyjnym, że nie wybiera się do Kijowa, bo w kwietniu władze Ukrainy zablokowały przyjazd prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera, jak zauważa agencja AFP, krytykowanego za bliskie relacje z Rosją w ostatnich latach.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej