- Dobrze, że lider CDU pojechał do Kijowa. To gest, którego brakuje ze strony kanclerza
– napisał na Twitterze Szynkowski vel Sęk, załączając Tweet Friedricha Merza o spotkaniu.
- Teraz jednak ważne jest, aby oznaczał on realną, radykalną zmianę w polityce CDU wobec Rosji. A wizyta nie zakończyła się na "widokówce z Zełenskim", ale przyniosła wsparcie dla Ukrainy
– podkreślił wiceminister spraw zagranicznych.
Dobrze, że lider @CDU pojechał do Kijowa. To gest, którego brakuje ze strony kanclerza 🇩🇪.
Teraz jednak ważne jest, aby oznaczał on realną, radykalną zmianę w polityce CDU wobec Rosji. A wizyta nie zakończyła się na "widokówce z @ZelenskyyUa", ale przyniosła wsparcie dla 🇺🇦 https://t.co/RPUqQvakh3 — S Szynkowski vel Sęk (@SzSz_velSek) May 3, 2022
Agencja dpa podkreśla, że spotkanie Zełenskiego z Merzem jest dużym zaskoczeniem, gdyż nie było wcześniej planowane. Podczas krótkiej wizyty w Kijowie szef CDU spotkał się, zgodnie z planem, także z premierem Ukrainy i przewodniczącym parlamentu.
Merz zapewnił o pełnej solidarności z Ukrainą: "Niemcy stoją po stronie Ukrainy i jej bohaterskiego narodu".
O szczegółach swych rozmów w Kijowie nie chciał mówić. Podkreślił jednak, że był wstrząśnięty ogromem zniszczeń, jakie zobaczył w mieście Irpień, położonym w aglomeracji kijowskiej. "Trzeba zobaczyć z bliska jak straszliwa jest ta wojna" - powiedział.
W rozmowie z niemiecką stacją telewizyjną ZDF udzielił rady kanclerzowi Niemiec Olafowi Scholzowi, by osobiście pojechał na Ukrainę. "Takich rozmów nie można prowadzić przez telefon, ani też w formie wideokonferencji" - podkreślił Merz.
W poniedziałek wieczorem kanclerz Scholz stwierdził w wywiadzie telewizyjnym, że nie wybiera się do Kijowa, bo w kwietniu władze Ukrainy zablokowały przyjazd prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera, jak zauważa agencja AFP, krytykowanego za bliskie relacje z Rosją w ostatnich latach.