W artykule nawiązującym do obchodzonej we wtorek rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja Duda przypomina, że przy okazji tego święta w 2021 roku podpisał wraz z prezydentami Ukrainy, Estonii, Łotwy i Litwy uroczystą deklarację. Mówiła ona m.in. o rosyjskim zagrożeniu i koniecznej odpowiedzi na nią w postaci europejskiej solidarności, a także o długiej historii grabieży, prześladowań i aktów ludobójstwa dokonywanych na narodach regionu przez Rosję i Związek Sowiecki.
Duda podkreśla, że reżim prezydenta Rosji Władimira Putina otwarcie deklarował wolę odtworzenia Związku Sowieckiego, powrót do polityki stref wpływów, gloryfikował komunizm i Stalina, próbował dzielić Europę i ingerować w procedury Unii Europejskiej i NATO. Prezydent zaznacza, że nawet inwazja Rosji na Gruzję w 2008 roku i prowadzona od 2014 roku wojna hybrydowa przeciw Ukrainie, a także wykorzystujące migrantów z Bliskiego Wschodu działania hybrydowe podporządkowanej Rosji Białorusi w 2021 roku "nie przeszkodziły niektórym politykom i liderom opinii mówić o potrzebie +zrozumienia dla Rosji i jej wrażliwości+".
"Nie dowierzano przedstawicielom państw naszego regionu, gdy ostrzegali, że nowe inwestycje infrastrukturalne i kontrakty dotyczące dostaw rosyjskich nośników energii wcześniej czy później zostaną użyte przez Moskwę jako narzędzie brutalnego szantażu. Ostatnie wydarzenia dowiodły, że się nie myliliśmy"
- pisze Duda.
Polski prezydent podkreśla, że inwazja Rosji na Ukrainę to punkt zwrotny w światowej historii, a Europa jest obecnie świadkiem wydarzeń niewidzianych na kontynencie od 1945 roku.
"Polskie władze, wolontariusze i miliony Polaków od pierwszych chwil wojny pomagają uciekinierom z płonącej Ukrainy. Pomagamy wrócić do domów obywatelom ponad 150 krajów świata. Na terytorium Polski przedostały się blisko 3 miliony osób, z czego pozostały u nas blisko 2 miliony"
- wylicza Duda i apeluje o pilne wsparcie finansowe potrzebne do zaspokojenia potrzeb uchodźców.
"Przede wszystkim jednak pomocy potrzebują broniący się przed zbrodniczą agresją Ukraińcy. Potrzeba im sprzętu wojskowego oraz konsekwentnej gospodarczej presji na Rosję – tak aby osłabić jej machinę wojenną"
- zaznacza polski prezydent.
Przyszłość Europy rozstrzygnie się na równinach Ukrainy, gdzie trwa niezwykle dramatyczna walka o bezpieczną przyszłość, wolność, tożsamość i dobre imię całego kontynentu - konkluduje.
Tekst polskiego prezydenta ukazał się w ramach najnowszej odsłony projektu "Opowiadamy Polskę światu", realizowanego przez Instytut Nowych Mediów przy wsparciu Instytutu Pamięci Narodowej, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Narodowego Banku Polskiego oraz Polskiej Agencji Prasowej.