W Rosji i poza jej granicami zmarło w ostatnich miesiącach kilku menadżerów wysokiego szczebla związanych z koncernami energetycznymi. Przypadki te są zbyt częste i gwałtowne, by nie wywoływały pytań i nie brak głosów mówiących o możliwych zabójstwach. Były "samobójstwa" toporem, bronią, powieszenie ze względu na ból nogi, czy zgon na seansie u szamana leczącego kaca. To wszystko w warunkach nie idącej tak, jak zakładano, wojny na Ukrainie.
Na Białorusi odbyły się w ostatnim czasie pogrzeby żołnierzy białoruskich, którzy zgodzili się podpisać kontrakty z rosyjskimi firmami najemniczymi i zginęli walcząc przeciwko Ukrainie - poinformował ukraiński wywiad wojskowy (HUR) w komentarzu na Telegramie.