Niezależny portal Meduza poinformował, że rosyjski radny z Kraju Krasnodarskiego, który popierał wojnę na Ukrainie, został wysłany na front, a teraz poskarżył się, że jego oddział porzucono w polu, a on i jego koledzy są pozbawieni amunicji i leków.
Grupa robocza kierowana przez Andrija Jermaka, szefa kancelarii prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, zaapelowała o nałożenie sankcji na prokremlowskich ekspertów ds. międzynarodowych i finansowane przez państwo rosyjskie think tanki, m.in. Klub Wałdajski.
W zeszłym tygodniu 10 Irańczyków, którzy szkolili rosyjskich żołnierzy w zakresie używania dronów, zginęło w ukraińskich ostrzałach - poinformował przedstawiciel władz Ukrainy, na którego powołał się serwis izraelskiego dziennika "Jerusalem Post".