Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

"Rosję należy pokonać militarnie"

Jakub Kumoch, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, oświadczył, że "Rosja powinna poczuć bolesną porażkę, bo jeżeli wyjdzie z twarzą, to znaczy, że odnotuje tak naprawdę zwycięstwo".

Autor:

W trakcie debaty o „geopolitycznej rekonfiguracji”, i roli Polski na nowej arenie międzynarodowej, Kumoch pytany był m.in. o kwestię integracji państw europejskich w kontekście agresji Rosji na Ukrainę.

"Rosja powoduje krótkoterminowo zjednoczenie się świata zachodniego w sferze retorycznej, bo nawet Niemcy w sferze retorycznej się nie różnią od innych państw regionu. Jest taki dyskurs jedności i utrzymywania pojęcia: jedność, jedność, jedność. Nie do końca (to) prawdziwe, moim zdaniem jest akurat tąpnięcie - trzeba też to jasno powiedzieć - między wschodnią a zachodnią częścią, przede wszystkim Unii"

- powiedział Kumoch.

Podkreślił, że ta różnica dotyczy m.in. odpowiedzi na "bardzo proste pytanie: czy pokój za wszelką cenę teraz i wymuszanie na Ukrainie pokoju, czy też pokonanie Rosji".

"W Europie Wschodniej jest jasne: Rosję należy pokonać militarnie i wyprzeć z Ukrainy tak, aby jej porażka militarna spowodowała na pokolenia skompromitowanie idei wojny. Na Zachodzie jest przekonanie: to jest niemożliwe, to jest mrzonka, trzeba jak najszybciej doprowadzić do takiego rozwiązania, aby Rosja 'wyszła z twarzą'. Naszym zdaniem Rosja nie ma co wychodzić z twarzą”

– powiedział.

"Rosja wręcz przeciwnie powinna poczuć bolesną porażkę, bo jeżeli wyjdzie z twarzą, to znaczy, że odnotuje tak naprawdę zwycięstwo, (…) to za 10 lat znowu będzie zdobywać kolejne terytorium - więc ten podział jest jasny”

– powiedział Kumoch.

Stwierdził też, że przynajmniej w jego ocenie Rosja "okazuje się państwem niespodziewanie słabym".

"To znaczy słabym militarnie, niezdolnym wygrać wojny konwencjonalnie przeciwko Ukrainie, bardzo słabym politycznie, niezdolnym przeforsować swojej agendy na żadnym forum międzynarodowym, znajdującym się pod coraz nowszymi sankcjami, i wreszcie słabym politycznie, bo popadającym w zależność polityczną od Chin"

- powiedział szef BPM.

Zdaniem Kumocha, Chiny w tym momencie stają się "ostatnią deską ratunku dla Rosji". Zaznaczył przy tym, że potencjał tych dwóch krajów jest nieporównywalny, Chiny mają dziesięć razy więcej ludności i wielokrotnie większe PKB niż Rosja.

Według szefa BPM istotnym pytaniem jest także, w jaki sposób Rosja „będzie się wydobywać z tego sprawstwa w wojnie". Jak mówił, jego zdaniem nie będzie tego robić, jak Niemcy po 1945 roku, czyli "drogą europejską" próbując przyjmować wartości. "Natomiast wątpię, aby kiedykolwiek po takiej porażce próbowała odgrywać rolę +straszaka+ w Europie. Raczej będzie następowała jej marginalizacja, jeżeli można tak powiedzieć o tak dużym państwie” – powiedział Kumoch.

Trwający od czwartku Poznański Kongres Gospodarczy organizowany jest przez Instytut Poznański, przy wsparciu Narodowego Instytutu Wolności Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Dwudniowa konferencja ma być, według pomysłodawców, "regionalną przestrzenią debaty o społeczeństwie, gospodarce i przedsiębiorczości".

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej