Zamieszki, jakie w ostatnim czasie wybuchły we Francji, spowodowały, że turyści, którzy chcieli wybrać się do tego kraju, masowo anulują rezerwacje. W tym klienci, którzy przynosili paryskim apartamentom największe dochody - biznesowi turyści ze Stanów Zjednoczonych.
Francuskie media i służby określają minioną, szóstą noc zamieszek po śmierci 17-letniego Nahela mianem "znacznie spokojniejszej" od poprzednich. Według telewizji BFMTV, na godzinę 1.30 w nocy - dokonano 78 zatrzymań i obyło się bez większych incydentów. Wydano już także pierwsze wyroki skazujące wobec zatrzymanych w trakcie zamieszek.