Nie widać obecnie oznak przemieszczania się Grupy Wagnera na terytorium Białorusi – ocenił w sobotę dowódca Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy generał Serhij Najew. Zapewnił, że służby wywiadowcze pracują nad zdobyciem informacji o rozwoju wypadków.
Najpierw mówił o "jedynej sile, która może odsunąć PiS od władzy w Polsce", a teraz Manfred Weber - nazywa Polskę i Węgry "blagierami", bo kraje te nie godzą się na "obowiązkową solidarność" i relokację uchodźców. W mediach niemieckich padają także buńczuczne zapowiedzi konieczności ukarania Polski.
- Pod Bachmutem znajduje się zgrupowanie wojsk rosyjskich w liczbie do 50 tysięcy ludzi; nie są to najemnicy z Grupy Wagnera, a oddziały powietrznodesantowe i piechoty - poinformował rzecznik wschodniego zgrupowania wojsk armii ukraińskiej Serhij Czerewaty.