Czwarta ukraińska kontrofensywa nie idzie tak jak poprzednie, czyli te na północy Ukrainy, w obwodzie charkowskim we wrześniu 2022 r. oraz nieco późniejsze w obwodach chersońskim i mikołajowskim. Jak to się stało? Błędy popełniła Ukraina, mniej potknięć niż zwykle zaliczyła Rosja, ale przede wszystkim problemy na froncie to efekt spóźnionych dostaw broni z Zachodu - pisze w "Gazecie Polskiej Codziennie" Marcin Herman, dziennikarz TV Biełsat.
W Charkowie na północnym wschodzie Ukrainy doszło do zatrzymania docenta miejscowego uniwersytetu, który pracował dla GRU (rosyjskiego wywiadu wojskowego). Służba Bezpieczeństwa Ukrainy podała, że mężczyzna miał przekazywać wrogowi dane o obiektach infrastruktury krytycznej i korygował cele ataków rakietowych
- Wygraliśmy po raz kolejny wybory. Chcemy zatem, jako największe ugrupowanie, które uzyskało najwyższe poparcie, stworzyć rząd. Mamy program, mamy zaufanie Polaków, proponujemy współpracę. Czy będzie to możliwe? Zobaczymy. To kwestia odpowiedzialności polityków opozycji, którzy muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcą realizować pozytywny program dla Polski i wejść z nami w koalicję, czy chcą odwetu i firmowania rządu, na czele którego stoi polityk, którego ugrupowanie przegrało wybory po raz trzeci z rzędu, ale za wszelką cenę, dla swoich partykularnych interesów chce przejąć władzę – powiedziała w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" europosłanka PiS Beata Szydło.