Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Zwrot w sprawie ceł na europejskie auta. Trump: „Czekałem cierpliwie”

Donald Trump wycofał się z zapowiadanej podwyżki ceł na samochody z Unii Europejskiej. „Czekałem cierpliwie, aż UE wypełni swoją część historycznej umowy handlowej” – napisał prezydent USA we wpisie opublikowanym na platformie Truth Social. Trump poinformował, że daje Brukseli więcej czasu na wdrożenie zapisów porozumienia zawartego w 2025 roku w szkockim Turnberry. Jeszcze w poniedziałek przedstawiciele administracji zapowiadali szybkie wprowadzenie wyższych taryf.

To odwrót od zapowiedzi podwyższenia ceł na auta już w tym tygodniu. Trump poinformował o tej decyzji we wpisie na platformie społecznościowej Truth Social.

„Czekałem cierpliwie, aż UE wypełni swoją część historycznej umowy handlowej, którą zawarliśmy w Turnberry w Szkocji – największej umowy handlowej w historii! Złożono obietnicę, że UE wypełni swoją część umowy i zgodnie z umową obniży cła do ZERA!”

- napisał prezydent. „Zgodziłem się dać jej czas do 250. rocznicy powstania naszego kraju, w przeciwnym razie, niestety, ich cła natychmiast podskoczą do znacznie wyższych poziomów” - dodał.

Prezydent USA określił rozmowę telefoniczną z von der Leyen jako bardzo dobrą i podkreślił, że obie strony zgodziły się, że Iran nie może posiadać broni jądrowej.

Trump w ubiegłym tygodniu zapowiedział, że w tym tygodniu podniesie cła na auta z UE do 25 proc. z obecnych 15 proc. Jeszcze w poniedziałek przedstawiciel USA ds. handlu (USTR) Jamieson Greer zapowiadał, że administracja USA wprowadzi zapowiadane przez Trumpa podwyżki, zarzucając Unii wolne tempo zatwierdzania umowy i chęć wprowadzenia poprawek, które zniekształcą porozumienie. Przypominał, że według zawartego latem 2025 r. w szkockim Turnberry porozumienia USA obniżyły cła na europejskie auta z 25 do 15 proc., a UE zobowiązała się do zerowych ceł na towary przemysłowe oraz uproszczenia regulacji korzystnych dla firm amerykańskich.

- Oni niczego z tego nie zrobili

– powiedział Greer w wywiadzie dla CNBC, dodając, że prace legislacyjne w Parlamencie Europejskim nad zatwierdzeniem umowy przebiegają „bardzo wolno”, a zgłaszane poprawki ograniczałyby amerykański eksport.

- W pewnym momencie, po wielu miesiącach rozmów z europejskimi kolegami, prezydent uznał, że skoro Europejczycy nie wdrażają porozumienia, to my też nie musimy wdrażać go w całości

– wyjaśnił.

[polecam:https://niezalezna.pl/polityka/zielony-lad-do-kosza-referendum-rozgrzewa-debate-decyzja-musi-nalezec-do-polakow/569913ś

Amerykański urzędnik zapowiadał też, że spodziewa się zakończenia postępowań w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych Unii Europejskiej do lata, co - jak się oczekuje - ma być podstawą do zwiększenia ceł na produkty z UE.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej