Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Zwolnienie więźniów na Białorusi. Reżim pozbawił ich paszportów

Byli więźniowie polityczni Maryja Kalesnikawa, Wiktar Babaryka, Aleksandr Feduta i Uładź Łabkowicz, którzy zostali deportowani na Ukrainę, powiedzieli w niedzielę na konferencji prasowej w Czernihowie, że nie mają paszportów, a ich jedynymi dokumentami tożsamości są zaświadczenia o zwolnieniu z więzienia.

Podczas konferencji prasowej byłych więźniów politycznych zapytano, z jakimi dokumentami zostali deportowani. Uładź Łabkowicz, działacz na rzecz praw człowieka organizacji „Wiasna”, odpowiedział, że ich jedynymi dokumentami są zaświadczenia o zwolnieniu z więzienia.

Wyraził wdzięczność stronie ukraińskiej za przyjęcie ich bez paszportów, a także Kancelarii Prezydenta Ukrainy za zorganizowanie ich pobytu w Ukrainie.

- Nie wiemy, co się z nami stanie - powiedział Łabkowicz. - Wierzę, że nasza droga prowadzi tylko do przodu i nie zostaniemy odesłani z powrotem, jest wiele prawnych sposobów uregulowania naszego statusu - dodał.

Konferencja prasowa odbyła się w Szpitalu Obwodowym w Czernihowie. Z powodu obaw, że Rosja będzie próbowała go zaatakować, organizatorzy zabronili mediom transmisji na żywo. Na publikację zdjęć, filmów, a nawet cytatów z wypowiedzi uczestników konferencji zostało nałożone embargo trwające jeszcze godzinę po jej zakończeniu - przekazał białoruski portal Zerkało.

Maryja Kalesnikawa przyszła na konferencję ubrana w obcisłą czarną sukienkę, szpilki i z tradycyjną czerwoną szminkę - podkreśla Zerkało.

- Hasło to czerwona szminka - powiedziała Kalesnikawa.

- Myślę, że wszyscy rozumiecie, że bardzo trudno znaleźć słowa, aby powiedzieć, co będzie dalej. Cieszymy się, że tak wiele osób zostało uwolnionych razem z nami. Naprawdę trudno mi znaleźć słowa, by wyrazić moją miłość i wdzięczność tym, którzy nam pomagali - dodała. Za uwolnienie więźniów politycznych podziękowała Donaldowi Trumpowi, Wołodymyrowi Zełenskiemi i Aleksandrowi Łukaszence.

Kalesnikawa, która była szefową sztabu niedoszłego kandydata na prezydenta Białorusi Wiktara Babaryki, została porwana przez białoruskie KGB 7 września 2020 roku wraz z dwoma innymi członkami Rady Koordynacyjnej Antonem Rodnienkowem i Iwanem Krawcowem. Wszyscy zostali siłą przewiezieni na granicę białorusko-ukraińską, gdzie podjęto próbę ich deportacji. Kalesnikawa podarła paszport i odmówiła wydalenia z kraju. Białoruskie władze skazały ją na 11 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.

W sobotę władze Białorusi deportowały na Litwę i Ukrainę 123 więźniów politycznych.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane