"Moncef Kartas jest bezpieczny i opuścił Tunezję"
- powiedział ambasador Christoph Heusgen, odmawiając jednocześnie odpowiedzi, czy jest on w Niemczech.
Niemiecki dyplomata podkreślił, że do aresztowania Kartasa, który ma podwójne obywatelstwo tunezyjskie i niemieckie i jest członkiem grupy ekspertów ONZ, doszło pomimo tego, że chroni go immunitet dyplomatyczny.
„Aresztowanie go i przetrzymywanie w więzieniu przez kilka tygodni stanowiło pogwałcenie zobowiązań międzynarodowych i zasad ONZ. To coś, co nie może się powtórzyć, zwłaszcza w kraju, który chce wejść w skład Rady Bezpieczeństwa”
- powiedział Heusgen.
Pytany, czy Niemcy zagłosują na Tunezję 7 czerwca podczas wyboru przez Zgromadzenie Ogólne pięciu nowych niestałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ na lata 2020-2021, odpowiedział, że "głosowanie jest tajne".
Jak pisze AFP, Tunezja jest jedynym krajem afrykańskim ubiegającym się o członkostwo w RB ONZ.
Koordynator z ramienia ONZ w Tunisie Diego Zorilla powiedział agencji AP, że działalność Kartasa na terenie Tunezji była związana z jego oenzetowskim mandatem.
Z kolei przedstawiciele tunezyjskich służb antyterrorystycznych kwestionowali używanie przez Kartasa specjalnego telefonu do namierzania ruchu lotniczego, twierdząc, że chodzi o jego osobistą działalność, niezwiązaną z pracą dla ONZ. Podkreślali, że przybył do Tunezji na podstawie tunezyjskiego paszportu, a nie dokumentów ONZ i dlatego nie obejmował go immunitet.