Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Ważą się losy Ukrainy. Ruszyły rozmowy w USA

Delegacja Ukrainy rozpoczęła w USA rozmowy na temat planu pokojowego w celu zakończenia wojny, którą prowadzi przeciwko Ukrainie Rosja – powiadomił w niedzielę sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RBNiO) oraz przewodniczący delegacji Rustem Umierow.

„W Stanach Zjednoczonych rozpoczęło się już spotkanie ukraińskiej delegacji ze stroną amerykańską w sprawie kroków na rzecz osiągnięcia godnego pokoju” - napisał w sieciach społecznościowych.

Umierow poinformował, że podczas rozmów jest w stałym kontakcie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. „Mamy jasne dyrektywy i priorytety – obrona ukraińskich interesów, merytoryczny dialog i przesuwanie się naprzód na podstawie ustaleń osiągniętych w Genewie” – podkreślił.

Wcześniej informowano, że delegacja Umierowa ma spotkać się na Florydzie z Witkoffem i zięciem prezydenta Jaredem Kushnerem. Witkoff ma stać na czele delegacji amerykańskiej, która w przyszłym tygodniu uda się do Rosji na rozmowy z Władimirem Putinem.

Plan pokojowy na Ukrainie

USA i Ukraina pracują nad amerykańskim planem pokojowym, który został zmieniony podczas poprzednich rozmów i obecnie według Kijowa zawiera 19 punktów (pierwotnie punktów było 28). Podczas dotychczasowych spotkań strony zgodziły się co do większości kwestii oprócz sprawy terytorium i gwarancji bezpieczeństwa. Wysoki rangą przedstawiciel amerykańskich władz przekazał, że Biały Dom chce w niedzielę zniwelować różnice stanowisk w tych dwóch kwestiach. - Ukraińcy wiedzą, czego od nich oczekujemy - dodało źródło.

 

Projekt planu pokojowego zakłada m.in., że Krym, obwody ługański i doniecki byłyby uznane za de facto rosyjskie, w tym przez USA. Ukraińskie siły miałyby wycofać się z części obwodu donieckiego, którą obecnie kontrolują, a strefa wycofania byłaby neutralną zdemilitaryzowaną strefą buforową, uznaną na arenie międzynarodowej za terytorium należące do Federacji Rosyjskiej. Rosyjskie siły miałyby nie wkraczać do tej zdemilitaryzowanej strefy.

 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane