Ekstradycja Żurawlowa do Niemiec. Decyzja chorwackiego sądu
Sąd Okręgowy w Puli wydał zgodę na przekazanie Żurawlowa niemieckim organom ścigania. Decyzja zapadła 18 września, natomiast strony zostały o niej pisemnie poinformowane pięć dni później. Po jej uprawomocnieniu Ukrainiec ma zostać przekazany Niemcom.
Niemcy skierowały do Chorwacji dwa wnioski o wydanie Żurawlowa na podstawie europejskich nakazów aresztowania wydanych 5 czerwca 2024 roku i 28 sierpnia 2026 roku. Pierwszy, z czerwca 2024 roku, dotyczył m.in. sabotażu i umyślnego spowodowania eksplozji. W drugim, wydanym w sierpniu 2026 roku, pojawiła się również kwalifikacja dotycząca zbrodni wojennej związanej z atakiem na obiekty cywilne i infrastrukturę.
Obrona powoływała się m.in. na decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie z 17 października 2025 roku, który odmówił wydania Żurawlowa Niemcom i nakazał jego zwolnienie. Prawnicy wskazywali również na zasadę non bis in idem, zgodnie z którą nie można ponownie ścigać tej samej osoby za ten sam czyn, jeżeli sprawa została już prawomocnie rozstrzygnięta.
Chorwacki sąd nie podzielił jednak tych argumentów. Uznał, że orzeczenie polskiego sądu nie wiąże chorwackiego wymiaru sprawiedliwości przy rozpatrywaniu europejskiego nakazu aresztowania.
Według niemieckich śledczych Żurawlow miał być jednym z nurków uczestniczących w operacji przeprowadzonej we wrześniu 2022 roku. Materiały wybuchowe miały zostać umieszczone na gazociągach Nord Stream 1 i Nord Stream 2 w rejonie duńskiej wyspy Bornholm. Żurawlow zaprzecza, by uczestniczył w sabotażu.
Kancelaria prowadzona przez Katerynczuka poinformowała, że Żurawlow ogłosi w czwartek bezterminową głodówkę w związku ze sprzeciwem wobec decyzji sądu, w której — jak wskazano - "zignorowano orzeczenie polskiego sądu w analogicznej sprawie dotyczącej ekstradycji".
Kolejne zatrzymanie
Żurawlow był już wcześniej zatrzymywany w Polsce, gdzie mieszkał po wyjeździe z kraju. W październiku 2025 roku Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił jego wydania Niemcom i uchylił tymczasowe aresztowanie, nakazując jego zwolnienie.
Do kolejnego zatrzymania Ukraińca doszło 19 sierpnia 2026 roku w Chorwacji. Co nietypowe, przyjechał tam w związku z realizacją filmu fabularnego inspirowanego właśnie historią wysadzenia Nord Stream. W razie przekazania do Niemiec i późniejszego skazania Żurawlowowi może grozić kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Do eksplozji trzech z czterech nitek gazociągów, przeznaczonych do transportu gazu ziemnego z Rosji do Niemiec, doszło 26 września 2022 roku w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm. Nurek twierdzi, że nie miał nic wspólnego z atakiem i że w czasie eksplozji przebywał w Ukrainie.