Polska może odegrać kluczową rolę, jeśli chodzi o przyszłość Europy, i Francja jest tego świadoma. Już teraz jest jednym z kluczowych graczy na europejskiej scenie.
- przekonuje minister Bruno Le Maire w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”.
Minister przypomniał, że po upadku muru berlińskiego w 1989 roku „Europa otworzyła się na Wschód i Polska wskutek historycznych wydarzeń zyskała możliwość zajęcia bardzo istotnego miejsca w Europie”.
Dlatego jestem wielkim rzecznikiem wzmocnienia relacji pomiędzy naszymi krajami.
- zapewnił.
Podkreślił również, że we współpracy Polski i Francji tkwi „ogromny potencjał”, a dawne różnice warto pozostawić za sobą.
Musimy je (...) przezwyciężyć i skupić się na wzmacnianiu współpracy. Jestem przekonany, że w obszarze współpracy gospodarczej jesteśmy na najlepszej drodze.
- mówił francuski minister.
Już po chwili polityk zaczął wyliczać obszary współpracy i przekonywać, że Europa potrzebuje impulsu.
Moim zdaniem powinniśmy zrobić wszystko, by dać nowy impuls Europie. O to zabiega prezydent Emmanuel Macron i strategia przemysłowa jest częścią tego planu. Staramy się znaleźć nowe fundusze na innowacje, w tym na sztuczną inteligencję, baterie czy energię odnawialną. To pozwoli Europie potwierdzić swoją pozycję potęgi w XXI w. Bardzo się cieszymy, że nasi przyjaciele w Polsce razem z nami chcą realizować ten plan.
- mówił Bruno Le Maire.
Nie obyło się jednak bez uszczypliwości pod adresem Polski. Francuski minister w pewnym momencie odniósł się do propozycji wstrzymania wypłat z unijnego budżetu krajom oskarżanym o naruszanie zasad praworządności. Przyznał, że Paryż jest zwolennikiem takiego właśnie rozwiązania.
Każdy powinien rozumieć, że przynależność do pewnej społeczności, takiej jak UE, zakłada konieczność przestrzegania wspólnych zasad. Jestem przekonany, że nasi partnerzy w Polsce są tego świadomi.
- oznajmił francuski minister.