Według Budy, który w czwartek uczestniczył w programie "Gość wiadomości", Komisja Europejska musi zatwierdzić prędzej czy później polski Krajowy Plan Odbudowy (KPO). "Kryteria spełniamy, mamy zatwierdzoną decyzję o zasobach własnych - nie ma podstawy do odmowy (zatwierdzenia KPO - PAP). Jedynym narzędziem dzisiaj jest odwlekanie tego w czasie" - powiedział.
Zdaniem wiceministra funduszy i polityki regionalnej kiedy UE i KE zaczną dyskutować na temat poważnych spraw, czyli sytuacji na granicach, pandemii, wówczas "dojdzie do złagodzenia i prawdopodobnie może nawet w takim nieformalnym trybie do zatwierdzenia naszego KPO".
Buda podkreślił - podobnie jak w ostatnich dniach - że nie ma podstaw prawnych do blokady środków z KPO dla Polski przez KE, a jeśli by do tego doszło, to byłoby to sprzeczne z przepisami.
Wiceminister przypomniał, że Polska jako jedno z niewielu państw członkowskich stanęła na wysokości zadania i złożyła projekt KPO w terminie (3 maja). 12 lipca zakończyły się negocjacje i do tego czasu część krajów nie stworzyło nawet swoich planów odbudowy - dodał.
"Myślę, że będzie taki moment, w którym dojdzie do wniosku to gremium decyzyjne, że pozbawienie jakiegokolwiek kraju Funduszu Odbudowy rodzi tak poważne konsekwencje w postaci chociażby Zielonego Ładu. Przecież nie zrealizujemy tych celów, bo tymi środkami mieliśmy to realizować. Pakiet Fit fot 55 to jest oczywiście pakiet, o którym w ogóle możemy rozmawiać - mamy mnóstwo do niego uwag - ale możemy rozmawiać w momencie, w którym dojdzie do zatwierdzenia KPO" - powiedział Buda.
Wiceminister odniósł się również do unijnej perspektywy budżetowej. "Nie zgodzimy się na perspektywę budżetową w sytuacji, w której Fundusz Odbudowy będzie zablokowany" - powiedział Buda.
Przyjęcie KPO przez Komisję Europejską jest konieczne, by Polska otrzymała pieniądze z Funduszu Odbudowy. Polska ma mieć do dyspozycji ok. 58 mld euro.