Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Brexit to nie tylko wina Londynu

W kwestii ewentualnego przesunięcia brexitu Polska chce wyjść naprzeciw oczekiwaniom Zjednoczonego Królestwa - mówił minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. Podkreślił, że nie możemy obarczać winą za brexit tylko Londynu.

Autor:

Szef polskiej dyplomacji mówił o tym na konferencji prasowej po spotkaniu z szefem MSZ Hiszpanii w Warszawie. Czaputowicz i Josep Borrell Fontelles byli pytani, jakie będzie stanowisko Warszawy i Madrytu, jeżeli premier Wielkiej Brytanii Theresa May poprosi na rozpoczynającym się w czwartek dwudniowym szczycie UE o zgodę na przesunięcie brexitu.

Oczywiście to będzie decyzja wspólna przywódców europejskich. My oczywiście będziemy konsultować tę kwestię z poszczególnymi państwami. Być może będą wysunięte różne argumenty ze strony innych państw. W każdym razie to, co charakteryzuje podejście polskie, to wyjście naprzeciw oczekiwaniom Zjednoczonego Królestwa, zrozumienie tej sytuacji. Będziemy starać się znaleźć takie rozwiązanie, które w największym stopniu odpowiada propozycji Zjednoczonego Królestwa w tym zakresie 

- oświadczył szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz.

Jak podkreślił, Polsce przede wszystkim zależy na tym, "żeby nie dopuścić do scenariusza najgorszego, jakim jest brexit bez umowy, bo wówczas będzie to strata dla całej Unii Europejskiej, także dla Zjednoczonego Królestwa, ale także dla Polski".

Czekamy na propozycje ze strony Zjednoczonego Królestwa. Jeżeli będzie chęć, by uczestniczyć w wyborach do Parlamentu Europejskiego i zostawić sobie więcej czasu na podjęcie ostatecznych decyzji dotyczących porozumienia, to myślę, że będzie to zaakceptowane przez Polskę i do tego będziemy namawiać 

- powiedział Czaputowicz, odpowiadając na pytanie, czy jego zdaniem brexit zostanie opóźniony na tyle, że Wielka Brytania weźmie udział w majowych eurowyborach.

Chcemy wyjść naprzeciw oczekiwaniom Zjednoczonego Królestwa. Wynika to też z tego, że czasami inaczej niż to się prezentuje w UE, stoimy na stanowisku, że wina za to, że większość obywateli Zjednoczonego Królestwa opowiedziała się z wyjściem z UE, leży także po stronie instytucji europejskich. Tutaj jest problem. Z jakichś powodów Brytyjczycy uznali, że Unia funkcjonuje źle i w związku z tym wolą ją opuścić 

- powiedział.

Jak dodał, nie możemy obarczyć winą za brexit tylko Zjednoczonego Królestwa, trzeba też "zrozumieć co złego jest w UE", że tak ważne społeczeństwa, jak brytyjskie, opowiedziało się przeciwko członkostwu.

Borrell Fontelles podkreślił, że decyzja o ewentualnym przesunięciu brexitu musi zostać podjęta jednomyślnie.

Wystarczy, by jeden tylko kraj nie zgodził się, by tej decyzji nie można było podjąć. Ale jestem przekonany, że wszyscy będziemy patrzeć na generalny interes Europy i poszukiwać rozwiązań, które nie zaszkodzą interesom europejskim 

- powiedział hiszpański dyplomata.

Jak mówił, Brytyjczycy nie chcą opuścić UE bez porozumienia, nie chcą też porozumienia, które zostało wynegocjowane, a więc "wydaje się rozsądnym, że będą prosić o więcej czasu, by znaleźć inne porozumienie".

To musi wyjaśnić pani premier Theresa May. Ile czasu jej potrzeba i na co jest jej potrzeby ten czas, bo jeśli powie, że chce osiągnąć inne porozumienia, ale utrzymuje te same warunki, które zostały postawione przy opracowywaniu obecnego porozumienia, to w oparciu o te same warunki dojdzie się do tych samych wniosków. Trzeba więc zmienić warunki, założenia. Nie wiem, czy będą chcieli to zrobić. Być może poproszą tylko o krótki czas, by spróbować jeszcze raz uzyskać zgodę parlamentu 

- mówił szef MSZ Hiszpanii.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane