W Buczy pod Kijowem rosyjski żołnierz rozstrzelał mężczyznę na oczach jego nastoletniego syna - podaje kijowski szpital Ohmatdyt. Chłopiec, pochodzący z wielodzietnej rodziny, został ranny. Dzieci straciły jednak ojca - wszystko przez rosyjskie bestialstwo, nie oszczędzające nawet przechodniów.
Hakerzy z kolektywu Anonymous włamali się do drukarek tysięcy rosyjskich użytkowników i za ich pośrednictwem przesłali im komunikat o kłamstwach putinowskiej propagandy wraz z instrukcjami, jak się przed nią bronić poprzez instalację specjalnego oprogramowania.
Spakowane i z nadzieją na podróż do bezpiecznego miejsca, zostały zaatakowane. Rodziny ewakuowane z oblężonego Mariupola znalazły się pod ostrzałem rosyjskiego wojska. Ranna została czwórka dzieci. Dwójka z nich jest w stanie krytycznym.