W okupowanym przez siły rosyjskie Mariupolu w południowo-wschodniej części Ukrainy znaleziono masowy grób z ponad 100 zwłokami. Przykre informacje przekazał w piątek Petro Andriuszczenko, doradca lojalnego wobec Kijowa mera tego miasta.
W tygodniku "Die Zeit" opublikowano list "naukowców i artystów", w którym przekonują, że "zwycięstwo Ukrainy jest nierealne i konieczne jest natychmiastowe zawieszenie broni". - Powinniście wreszcie iść do diabła - skwitował ambasador Ukrainy w Niemczech Andrij Melnyk. "Intelektualiści", którzy podpisali list, to często postaci kontrowersyjne, a wypowiedzi niektórych z nich ciężko uznać za sprzyjające broniącej się Ukrainie. Wśród nich jest m.in. były doradca Angeli Merkel, podejrzewany o antysemityzm dziennikarz, minister z rządu Gerharda Schroedera czy profesor prawa międzynarodowego podejrzany o rasizm. Kilkoro z nich - m.in. Svenja Flaspoehler i Elisa Hoven - było sygnatariuszami kwietniowego listu do kanclerza Olafa Scholza, w którym wzywano do niewysyłania Ukrainie broni ciężkiej.
Ukraina pochwala nowe stanowisko Sojuszu Północnoatlantyckiego wobec Rosji - oświadczył w środę szef ukraińskiego MSZ Dmytro Kułeba. "Dzisiaj w Madrycie NATO dowiodło, że może podejmować trudne, ale fundamentalnie ważne decyzje. Przyjmujemy z zadowoleniem jego jasne stanowisko wobec Rosji" - napisał na Twitterze.