Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Wszystko idzie zgodnie z planem Putina? "Zmusiliśmy Rosjan do odejścia z Wyspy Węży"

- Ukraińskie ataki na Wyspę Węży na Morzu Czarnym były skuteczne i zmusiły Rosjan do wycofania się – powiadomił podczas briefingu generał Ołeksij Hromow, wiceszef głównego zarządu operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy. - Kłaniam się nisko konstruktorom i producentom ukraińskiej samobieżnej haubicy Bohdana, ponieważ ten rodzaj uzbrojenia odegrał dużą rolę w wyzwoleniu Wyspy Węży - podkreślił natomiast dowódca sił zbrojnych Ukrainy generał Walerij Załużny.

Autor:

Rosjanie się wycofali 

Hromow powiedział, że wróg wycofał się, „nie wytrzymawszy ognia ukraińskiej artylerii, systemów rakietowych i lotnictwa”. Informacje o sytuacji na wyspie, jak dodał generał, pochodzą z danych wywiadowczych. 

Wskazał również, że obecnie sił ukraińskich nie ma na wyspie, lecz będą. „W planach kierownictwa wojskowego jest fizyczne zdobycie kontroli nad wyspą; obecnie kontrolujemy ją przy użyciu naszego uzbrojenia: artylerii, systemów rakietowych i lotnictwa” - poinformował Hromow.

Powołując się na dane wywiadu, oznajmił, że rosyjskie uzbrojenie na wyspie zostało zniszczone.

Hromow powiedział również, że armia ukraińska „zrobi wszystko, co jest możliwe”, by można było wznowić eksport zboża przez akwen Morza Czarnego.

Strona rosyjska potwierdziła wycofanie swoich wojsk z Wyspy Węży, tłumacząc je „dobrą wolą”.

Do tego komentarza ustosunkował się doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.

- Wszystko idzie zgodnie z planem? Ponownie w geście "dobrej woli" wojska rosyjskie uciekają z Wyspy Węży. Żeby Rosja "pokochała" dobrą wolę, trzeba ją systematycznie bić. Dlatego mniej słów, więcej broni i czym prędzej do świata bez nazistowskiej litery Z

- napisał na Twitterze doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. 

Na przełomie marca i kwietnia Rosja, nie mogąc zdobyć Kijowa, wycofała swoje wojska z obwodów kijowskiego, czernihowskiego i sumskiego. Wówczas również przekonywała, że jej działania są gestem „dobrej woli”.

Komentując sytuację w okolicach Lisiczańska w obwodzie ługańskim, generał Hromow wskazał, że obecnie siły ukraińskie prowadzą działania obronne i nie mają planów wycofania się. Zaznaczył jednak, że dalsze decyzje dowództwa będą zależały od zmieniającej się sytuacji na froncie. W okolicach Lisiczańska najcięższe walki toczą się w rejonie rafinerii ropy naftowej.

Ukraińskie haubice Bohdana 

- Okupanci nie wytrzymali naszych ataków artyleryjskich, rakietowych oraz lotniczych i opuścili wyspę. (...) Dziękuję obrońcom obwodu odeskiego, którzy dołożyli maksymalnych starań na rzecz odzyskania strategicznie ważnej części Ukrainy. (...) Podziękowania (też) dla zagranicznych partnerów za przekazane uzbrojenie

- napisał Załużny.

W czwartek w godzinach porannych szef biura (kancelarii) prezydenta Ukrainy Andrij Jermak potwierdził, że na Wyspie Węży nie ma już rosyjskich żołnierzy. Wcześniej dowództwo operacyjne Południe podawało, że w nocy ze środy na czwartek, po udanej ukraińskiej operacji obejmującej ataki z użyciem rakiet i artylerii, przeciwnik "pospiesznie ewakuował resztki garnizonu dwoma szybkimi kutrami".

O atakach w rejonie Wyspy Węży armia ukraińska informowała od ponad tygodnia. Były to uderzenia m.in. na stację radarową i rosyjski system przeciwlotniczy.

Niewielka wysepka o powierzchni zaledwie 0,17 km kw. jest położona w północno-zachodniej części Morza Czarnego, około 35 km na wschód od delty Dunaju na granicy Ukrainy z Rumunią. Wojska rosyjskie zajęły ten obszar w początkowej fazie inwazji na Ukrainę (najazd nastąpił 24 lutego). Następnie, według strony ukraińskiej, rozmieściły tam zmodernizowane systemy rakiet przeciwlotniczych, stacje walki elektronicznej i inną broń oraz sprzęt, by zapewnić osłonę dla ewentualnego desantu lub zmasowanego ostrzału Odessy.

 

Jak podał serwis wp.tech.pl, projekt samobieżnej haubicy kalibru 155 mm typu Bohdana został opracowany w latach 2015-18 przez zakłady budowy maszyn w Kramatorsku i fabrykę ciężarówek KrAZ w Krzemieńczuku. Egzemplarze używane podczas wojny z Rosją są prototypami. Pierwsza publiczna demonstracja haubicy Bohdana odbyła się w 2018 roku w Kijowie podczas parady z okazji Święta Niepodległości Ukrainy. Próby ogniowe przeprowadzono w październiku 2021 roku. Minimalny zasięg rażenia tego uzbrojenia wynosi 780 m, a maksymalny – do 50 km, gdy pocisk jest wspomagany rakietą.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej