"Rząd oferuje darmową ewakuację do Krzywego Rogu, Mikołajowa i Odessy z możliwością dalszej podróży do Kirowogradu, Chmielnickiego lub zachodnich rejonów Ukrainy"
- napisała Wereszczuk na Telegramie.
Podkreśliła, że swój apel kieruje głównie do kobiet z dziećmi, osób starszych, chorych i niepełnosprawnych.
Wicepremier zapewniła, że ewakuowane osoby będą miały zapewnione zakwaterowanie w schroniskach, pomoc humanitarną, wyżywienie i opiekę medyczną.
"Otrzymają też pomoc w uzyskaniu zaświadczenia o przemieszczeniu się wewnątrz kraju oraz pomoc finansową od państwa i organizacji międzynarodowych" - napisała Wereszczuk.
Wcześniej z apelem o ewakuację do mieszkańców wyzwolonych rejonów obwodu chersońskiego wystąpił szef obwodowej administracji wojskowej Jarosław Januszewycz wskazując na duże zagrożenie rosyjskim ostrzałem i poważnymi zniszczeniami obwodowej infrastruktury.
W Chersoniu i okolicach brak jest wody, nie ma prądu, nie działa też ogrzewanie.
Na konferencji prasowej w Kijowie dr Hans Henri Kluge, dyrektor regionalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na Europę, wskazał, że połowa infrastruktury energetycznej Ukrainy jest albo uszkodzona, albo zniszczona a 10 mln ludzi jest obecnie pozbawionych prądu. Tymczasem prognozy przewidują, że temperatura w niektórych rejonach Ukrainy może spaść nawet do minus 20 st. C.
Ponadto - jak powiedział Kluge - WHO udokumentowała od początku wojny 703 rosyjskie ataki na placówki ochrony zdrowia, takie jak szpitale i przychodnie.
- Mówiąc po prostu tej zimy w grę będzie wchodziło po prostu przeżycie
- powiedział Kluge. Dodał, że ukraiński system opieki zdrowotnej "stoi w obliczu najgorszych dni od początku wojny" a „najlepszym rozwiązaniem byłoby położenie kresu konfliktowi”.
WHO ocenia, że nawet ok. 3 mln osób na Ukrainie może opuścić swoje domy w poszukiwaniu ciepłych i bezpiecznych mieść schronienia.