Niemiecki tygodnik zapoznał się z treścią odpowiedzi MSW w Berlinie na interpelację parlamentarną Zielonych. Resort ostrzegł w tym dokumencie, że rosyjskie grupy przestępcze, także działające w Niemczech, znajdują się pod częściową kontrolą Kremla, a Moskwa ma coraz częściej posługiwać się zorganizowaną przestępczością podczas aktów sabotażu i zabójstw.
„W zamian za tolerowanie działalności (gangów) przez rosyjskie organy państwowe, struktury te zmuszone są do współpracy, w razie potrzeby, z rosyjskim państwem”
– brzmi treść odpowiedzi na interpelację.
W dokumencie poinformowano, że służby bezpieczeństwa odnotowały w Niemczech „liczne podejrzenia dotyczące możliwych aktów sabotażu, wykonywanych na zlecenie państwa rosyjskiego”.
Model współpracy ze światem przestępczym daje Moskwie możliwość zaprzeczania udziałowi w nielegalnych działaniach - zauważył „Der Spiegel”.
Niemieckie służby alarmują, że od 2023 r. Rosja coraz częściej sięga po tzw. agentów niskiego szczebla. Osoby te są często rekrutowane przez internet i nie mają profesjonalnego przeszkolenia wywiadowczego. Eksperci czasem nazywają ich „agentami jednorazowego użytku”, w przypadku których Rosja nie obawia się konsekwencji zdekonspirowania takich osób.
Autor interpelacji i poseł Zielonych Marcel Emmerich ocenił, że powiązania między rosyjskim państwem a zorganizowaną przestępczością to „poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa Niemiec”. Zaapelował do rządu o przyznanie Federalnemu Urzędowi Ochrony Konstytucji dodatkowych kompetencji w walce z gangami.