Siergiej Bratczuk, rzecznik władz obwodu odeskiego, przekazał, że ukraińscy żołnierze przejęli rosyjską wyrzutnię rakiet TOS-1A, zaś później użyli jej przeciwko najeźdźcom. Według informacji "The Times" broń miała zostać wystrzelona w kierunku Rosjan niedaleko Izium na terenie wschodniej Ukrainy. Dziennik dodaje, że Rosjanie używali tych wyrzutni w trakcie walk o miejscowość Mała Rohań w pobliżu Charkowa.
Jak doszło do przejęcia przez Ukraińców rosyjskiej broni?
"Siły ukraińskie zdobyły kolejną potężną rosyjską wyrzutnię rakiet TOS-1A, która z powodu zerwanych torów została pozostawiona przez wojska rosyjskie w Nowym Bykowie (obwód czernihowski)"
- napisano na twitterowym profilu Ukraine Weapons Tracker.
#Ukraine: The Ukrainian forces captured another very potent Russian TOS-1A thermobaric multiple rocket launcher. Due to the broken tracks it was abandoned by the Russian army in Novyi Bykiv, #Chernihiv oblast.
— 🇺🇦 Ukraine Weapons Tracker (@UAWeapons) April 1, 2022
This is the third verified loss of this type since day one. pic.twitter.com/palaCeR6NH
Dodano, że jest to już trzecia potwierdzona strata tego rodzaju u Rosjan od wybuchu wojny.
Jak działa bomba termobaryczna?
Sołncepiok to miotacze ognia wystrzeliwujące pociski termobaryczne określane także jako bomby próżniowe. Pocisk powoduje, że rozpylana jest chmura materiału wybuchowego, który może przenikać różne otwory w budynkach bądź zabezpieczenia.
Później następuje detonacja drugiego ładunku, który wywołuje kulę ognia i mocną falę uderzeniową wysysającą cały tlen. Użycie tego rodzaju bomby wywołuje gwałtowne i zabójcze dla ludzi zmiany ciśnienia. Pociski z systemu TOS-1A Sołncepiok mogą być wysyłane nawet na odległość 9 kilometrów.