"Grupa, którą dysponują siły zbrojne Federacji Rosyjskiej (na Białorusi) liczy około 10 200 żołnierzy; nie może ona sprostać zadaniu ponownej ofensywy na terytorium naszego państwa"
- oświadczył Dejneko, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.
Zgodnie ze słowami szefa straży granicznej podległe mu służby wraz z ukraińskim wywiadem i jednostkami operacyjno-rozpoznawczymi na co dzień obserwują sytuację na terytorium Białorusi. Pomagają im także "tajni współpracownicy". Wszyscy oni oceniają, według Dejneki, że wróg nie ma "realnych możliwości" do przeprowadzenia ofensywy.